UWAGA : Twoja przegl±darka nie obs³uguje stylów w³a¶ciwie lub s± one wy³±czone.

Szukaj w newsach
Opis

Kozieniece - Szyd³owianka PP

Na ten wyjazd za³apa³em sie do¶æ przypadkowo . Szed³em sobie z moj± dziewczyn± i z psem na spacerze i spotka³em Stecyka . Powiedzia mi ¿e dzwonili do niego kibice Szyd³owianki i ¿e zaraz bêd± jechali ( w owym czasie kibice Szyd³owianki mieli problemy z za³atwianiem sobie autokarów i niezbyt czêsto przez to na qwyjazdy je¼dzili ) . No to da³em mojej dziewczynie mojego psa - ¿eby mi go zaprowadzi³a do domu , a sam uda³em siê na ul. Mickiewicza ¿eby sie tam dosi±¶æ do kibiców Szyd³owinaki . Zebra³o sie nas w sumie 10 osób z Prochu . To by³a ¶roda i Ci co sie zabrali te¿ dowiedzieli sie w ostaniej chwili . Kibiców Szyd³owianki jecha³o ze 30 . Wyruszylismy do Kozienic bez obstawy . Wysiedli¶my na ¶wiat³ach w Kozienicach i szli¶my na mecz na pieszo siej±c pop³och . Przed stadionem trafilismy 2 kolesi z szaliakami - które to zmieni³y w³a¶cicieli . Na stadion wjechali¶my z bram± g³ówn± . niestety policja za chwile nas wyrzuci³a ze stadionu i musieli¶my kupiæ bilety . Siedli¶my w sektorze zaczelismy doping . Oczywi¶cie ca³y czas trwa³a "wymiana uprzejmo¶ci" z kibicami Kozienic . Pamiêtam ¿e mieli tego dnai spory m³yn - jakie¶ 150 osób . Podczas przerwy podeszli pod nasz sektor i trawa³a ca³a przerwê pyskówka pomiêdzy nami i nimi . do niczego konkretnego jednak nie dosz³o bo mieli¶my spor± obstawê policji z Radomia która zjecha³a sie ju¿ w czasie meczu . W drugiej po³owie dosz³o do pyskówki z polizj± - ju¿ nie pamiêtam o co posz³o . Pamiêtam jej koniec . Polichjnt mówi do kibica Szyd³owianki : Twoja matka by³a kurw± . A ten mu na to : a Twoja ca³y czas jest ! . Brech by³ niesamowity i .......zaraz wjazd policji na nasz sektor . Efekt to 3 kibiców Szyd³owianki zwinietych ( potem zostali wywiezieni na Izbê Wytrze¼wieñ ) . W ca³ym tym zamieszaniu jeden z policjantów zgubi³ czapkê . Zarz±dali jej zwrotu . Nasza propozycja by³a taka ¿e oddamy czapkê za tych 3 zwiniêtych ale nie zgodzili siê . Powiedzieli tylko ¿e ju¿ mamy przejebane za t± czapkê wszyscy . Po meczu trzymali nas na stadionie jaki¶ czas i wychodzili¶my pojêdyñczo . Ka¿dy by³ przeszukiwany . A nastêpnie "¶ciezka zdrowia" do aktokaru ( 3 - 4 pa³y ) . Czapka sie jednak nie znalaz³a . Ja ( podobnie chyba jak wiekszo¶æ ) mysla³em , ¿e nikt z nas jej nie ma . Wyruszylismy z Kozienic ju¿ z obstaw± 3 kabaryn z Radomia . Na za³amanku policja pojecha³a prosto a nasz autokar skrêci³ na Pionki Ciekawe po jakim czasie sie zoriêtowali ¿e nie jedziemy za nimi . Postanowili¶my sie troche zabawiæ z kibicami Szyd³owianki i ca³ym autokarem ruszyli¶my nad staw w Pionkach . Po wyj¶ciu z autokaru jeden z kibiców Szyd³owianki wyci±gn±³ z majtek.......policyjn± czapkê ! Pamiêtam ¿e robione by³y wtedy pamiatkowe zdjêcia w niej . Hyhy . Nad stawem z barze dosz³o do awantury z cyganami którzy tam biwakowali . Nie pamiêtam ju¿ o co posz³o ale bitwa zakoñczy³a sie naszym zwyciêstwem . Warto dodaæ ¿e po naszej stronie walczy³ te¿ obeny tam przypadkowo jeden z ówczesnych pi³karzy Prochu - za co dosta³ po skoñczonej ju¿ awanturze po g³owie torebk± od ¿ony . Od kibiców Szyd³owianki dosta³ natomiast za to szalik . Kiedy impreza zacze³a sie robiæ coraz fajniesza - przyjecha³a policja . By³y to te 3 kabaryny co zgubilismy na za³amanku . No i niestety zapakowali kibiców Szyd³owianki do autokaru i pod eskort± odejchali do Radomia .

Z kibicami Szyd³owianki (12) jecha³o poci±giem 3 kibiców Prochu na mecz Polska - Rumunia . Nie by³em na tym wyje¼dzie to nie bêdê opisywa³ - znam go tylko z opowiadañ .

Oprócz w/w meczów czêsto by³o tak ¿e do Pionek ( tak samo w drug± stronê ) przyje¿dzali pojedyñczy kibice Szyd³owianki . Zawsze byli nalezycie ugoszczeni

Na koniec specjane pozdrowienia dla Grze¶ka "Maka" z Szyd³owca i dla jego siostry !!!
Copyright © 2001 - 2008 proch.info. Wszelkie prawa zastrze¿one
engine & design by piczu
strona wygenerowana w 0,107 sekund