Mecz
Liga okrêgowa, 14 kolejka, 29 pa¼dziernik 2006, godz. 14:00

Proch Pionki

Sadownik B³êdów
2-0
Opis
Sadownik B³êdów-Proch (14 kolejka,29 pa¼dziernika 2006)
Na ostatni mecz rundy jesiennej wybrali¶my siê jednym busem w 18 osób. Zwa¿ywszy na obiektywne czynniki: spor±, jak na okrêgówkê odleg³o¶æ, bo a¿ 85km, na³o¿ony do koñca jesieni zakaz wyjazdowy i fataln± pogodê, Nasz± liczbê nale¿y uznaæ za przyzwoit±. Na miejsce docieramy bez wiêkszych przeszkód. W drodze do B³êdowa jak i powrotnej do Pionek trwa alkoholizacja przeró¿nymi trunkami, pocz±wszy od wódki a na winie skoñczywszy. Po zajechaniu oczywi¶cie napotykamy wzmocnione si³y pseudochroniarzy, poubieranych w plastrony dzia³aczy i pi³karzy Sadownika. Nie mo¿emy wej¶æ na stadion ze wzglêdu na zakaz i pierwsze, co robi prezes gospodarzy to dzwoni po kolejne posi³ki na miejscow± komendê. 1 po³owê spotkania zmuszeni jeste¶my ogl±daæ zza siatki. By³a tam jednak dobra widoczno¶æ i nie przeszkadza³o to w ogl±daniu popisów Prochowni. Wywieszamy jedn± flagê i prowadzimy g³o¶ny doping. W przerwie udajemy siê na osadê w celu zakupu prowiantu. W miejscowym sklepie dosz³o do szokuj±cej sytuacji. Ekspedientka by³a taka kulturalna, ¿e sama zaprasza³a nad do promocji na ró¿ne artyku³y. Kilka osób nie da³o siê prosiæ i "skorzysta³o" z tej oferty. Drug± po³owê meczu postanawiamy ogl±daæ z przeciwnej strony. Oczywi¶cie spotyka siê to z reakcjê pseudochroniarzy i 3 dzielnych miejscowych policjantów. Dochodzi do pyskówek i wzajemnych wrzutów, ale miejscowych staæ jedynie na straszenie nas i zas³anianie siê policj±. Doping ju¿ zdecydowanie s³abszy tak jak i gra Naszych pi³karzy. Zaledwie kilka razy rozgrzali¶my gard³a. Proch niestety przegrywa 0-2 a grajkowie maj± Nas w dupie i nawet nie podziêkowali nam, ¿e przejechali¶my za nimi taki szmat drogi. Wracaj±c odwiedzamy stadion pewnego KS i robimy sobie na nim pami±tkowe zdjêcia oraz inne dziwne rzeczy. Podsumowuj±c wyjazd bez emocji, za to integracyjny i na pewno mo¿emy zaliczyæ go do udanych.







